Link 31.12.2011 :: 08:28 Komentuj (0)
Zaczynasz dzień od papierosa, i patrzysz jak twoja nostalgia rośnie, wraz z każdym promieniem pierdolonego słońca przedzierającego się przez chmury.

Link 25.07.2011 :: 10:49 Komentuj (0)




Link 20.07.2011 :: 01:27 Komentuj (0)
Papieros to coś więcej niż tylko źródło nałogu i chęci sięgnięcia po zapalniczkę i po prostu zapalenia.
Papieros to fantastyczny dźwięk skierczącej bibułki. Taniec dymu, gdy cichą późną nocą wystawiasz popiersie do okna i palisz.
Papieros to coś więcej niż zaciąganie się i wydmuchiwanie toksycznego, ale jak bardzo radującego dymu. To coś więcej niż nieprzyjemny zapach z ust.
Czasem Papieros bywa po prostu relaksem - bowiem jak każdy relaks kosztuje, jak każdy relaks cieszy, jak każdy relaks potrafi zabić. Jednakże... Życie i tak zbyt krótkie jest, by po prostu nikać tego, co szkodliwe. Nawet wybuch w Czarnobylu miał swoje plusy - ilu endokrynologów bije fortunę leczyć skutki niniejszego pardonu.

Jeśli uważasz, że to bezczelne, kiedy stoję na przystanku i wypuszczam dym, który chcąc nie chcąc leci na ciebie - ciesz się, że chociaż on na ciebie leci!




Link 20.07.2011 :: 00:49 Komentuj (0)
Bardziej niż kiedykolwiek jestem zdeterminowana. Bardziej niż kiedykolwiek chcę iść i działać.

Kiedy tak wiele się zmienia - chcesz uciec bez śladu, próbujesz, podnosisz się i upadasz. I dalej. Każdego dnia, gdy rano wstajesz, albo gdy w środku nocy budzisz się zlękniona przez przyśniony przed chwilą sen - myślisz, dziś będzie inaczej! Że dziś nie zdenerwujesz się o byle co, że postarasz nie emanować swym złym nastrojem, że nie powiesz prosto w oczy komuś jak bardzo jest wedle ciebie prymitywny, że nie skrzywisz się na widok szczającej po majtkach koleżanki za chłoptasiem w pumach... i znowu jest to samo. Znowu krzywisz twarz i podnosisz brew z grymasem na widok niesmacznego szaleństwa, znowu wyzywasz to w myśli, to na głos koleżankę od pragnącej miłości dziwki, znowu rzucasz się w wir powietrza, niczym wariat, który nigdy już nigdy nie zazna spokoju, którego zamkną na zawsze w pokoju z waty. Znowu robisz wszystko tak, by mówiono o tobie - per Debil, idiota, psychol - a oni nie wiedzą, że to cię nakręca.

Czuję się taka podjudzona szaleństwem, złością, nowym pomysłem... patrzysz na siebie w lustrze i widzisz tą samą, niezmienną Emily, która pieprzy trzy po trzy, moralizuje kasjerki, uświadamia znajomych, dokarmia bezdomne zwierzęta, klika codziennie w pustamiska.pl i planuje co z sobą zrobić.

Dziś już jakby wiem... Muszę wybrać się do psychiatry. Doprawdy, jestem zbyt nerwowa - na moje chamstwo, czy zniesmaczenie wiekiem XXI nic nie poradzę, ale mogę panować nad ekspresją i skutkami wyładowania. Muszę znaleźć/odnaleźć pracę. A tym samym znajomości, by ukochaną pracę posiadać. Koniecznie policzyć się ze wszystkimi znajomymi, by powiedzieć im jak bardzo ich lubię/nie lubię/toleruję/nie toleruję/ itp. Uświadomić wszystkie dzieciaki, które w lipcu myślą o św. mikołaju - że tego starego dziada nie ma, nie było i nie będzie! poprosić coca colę, by reklam świątecznych nie dali w listopadzie. By ateiści też mieli swoje reklamy z okazji Dnia Darwina - żeby nas nie pomijali. I muszę zrobić wszystko, by w końcu wskrzesić ten pieprzony racjonalizm!

Link 12.07.2011 :: 10:39 Komentuj (0)


wróciłam !





Mistle dla Layout4you




Menu:

Napisz do mnie

[Księga gości]

2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec